Ile saletry na hektar pszenicy – normy nawożenia
Ile saletry na hektar pszenicy ozimej rzeczywiście potrzebujesz? Przyjęty przedział to 150–250 kg saletry amonowej (34% N) na hektar, co przekłada się na całkowite dawki azotu w granicach 120–200 kg N/ha. Konkretna liczba zależy od zasobności gleby, przedplonu i zakładanego plonu — pszenica pobiera ok. 25–30 kg azotu na każdą tonę wyprodukowanego ziarna.
Wiosenne nawożenie pszenicy ozimej saletrą amonową rozkłada się zazwyczaj na dwie lub trzy dawki. Pierwsza — wysiewana przy ruszeniu wegetacji — powinna pokrywać 40–50% całkowitego zapotrzebowania, czyli ok. 80–120 kg N/ha. Kolejne trafiają na pole w fazie strzelania w źdźbło (BBCH 30) oraz przy kłoszeniu, gdy ważna staje się jakość białka w ziarnie. Podział dawek ogranicza ryzyko wylegania i wymywania azotu, a jednocześnie lepiej wpisuje się w rytm pobierania składników przez rośliny.
Każdą rekomendację nawozową warto opierać na analizie stanowiska, kondycji łanu i przebiegu pogody. Nawożenie bez oceny stanu mineralnego gleby to jeden z najczęstszych błędów obniżających opłacalność produkcji. Jeśli planujesz nawożenie pszenicy ozimej pod plon 8 ton, poniżej znajdziesz konkretne schematy dawkowania, porównanie z saletrzakiem i wskazówki, jak uniknąć kosztownych pomyłek.
💡 Najważniejsze fakty
- Optymalna dawka saletry amonowej (34% N) wynosi 150–250 kg na hektar, co zaspokaja zapotrzebowanie pszenicy pobierającej 25–30 kg azotu na tonę plonu.
- Wiosenne nawożenie dzieli się na dwie lub trzy dawki, z czego pierwsza przy ruszeniu wegetacji powinna wynosić 40–50% całkowitego zapotrzebowania na azot.
- Saletra amonowa działa dwuetapowo, dzięki czemu pierwsze efekty zazielenienia łanu są widoczne już po 3–7 dniach od wykonania zabiegu nawożenia.
- Na glebach o uregulowanym odczynie pH najlepiej stosować szybko działającą saletrę amonową, natomiast na stanowiskach kwaśnych bezpieczniejszym wyborem jest saletrzak zawierający 27% azotu.
Jaka jest optymalna dawka saletry na hektar pszenicy?
Optymalna dawka saletry amonowej na hektar pszenicy wynosi zazwyczaj 150–250 kg nawozu/ha (przy zawartości 34% N), co odpowiada całkowitemu zapotrzebowaniu na poziomie 120–200 kg N/ha. Zalecana ilość zależy od planowanego plonu, zasobności gleby i przedplonu — każde pole wymaga indywidualnej analizy, a nie stosowania jednej sztywnej reguły.
Obliczanie dawki nawozu na hektar zaczyna się od prostego przeliczenia: pszenica potrzebuje ok. 25–30 kg azotu na każdą tonę uzyskanego ziarna. Przy ambitnym celu 8 ton z hektara całkowite zapotrzebowanie sięga 200–270 kg N/ha — z uwzględnieniem azotu mineralnego już obecnego w glebie. Jakie dawki saletry wiosną stosować na pszenicy ozimej? Liczby pojawiające się w poradach rolniczych są zbliżone do prezentowanych tutaj.
Ile saletry na hektar pszenicy przeznaczyć na poszczególne zabiegi? Całkowitą dawkę wiosenną dzieli się na dwie lub trzy części:
- I dawka (ruszenie wegetacji): 40–50% całości, czyli ok. 80–120 kg N/ha — wspomaga rozkrzewianie i budowę systemu korzeniowego.
- II dawka (strzelanie w źdźbło, BBCH 30–32): 30–40% całości, ok. 70–100 kg N/ha — decyduje o liczbie ziaren w kłosie.
- III dawka (kłoszenie): 10–20% całości, ok. 20–50 kg N/ha — poprawia zawartość białka i masę ziarna.
Ile nawozu na hektar ostatecznie zastosujesz, powinno wynikać z badania gleby na zawartość azotu mineralnego (Nmin). Takie badanie wykonuje się raz na 2–4 lata i kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset złotych — to jeden z najtańszych sposobów na uniknięcie zarówno niedoborów, jak i kosztownego przenawożenia. Wzór na obliczenie dawki nawozu jest prosty: potrzebną dawkę N (kg/ha) dzielisz przez zawartość procentową azotu w nawozie i mnożysz przez 100.
Jaki nawóz pod pszenicę ozimą na wiosnę wybrać? Saletra amonowa (32–34% N) to sprawdzony wybór na glebach o uregulowanym pH — działa szybko i stymuluje intensywne krzewienie już w pierwszych tygodniach sezonu. Na glebach zakwaszonych lepiej sprawdza się saletrzak, który nie obniża odczynu.
Przekroczenie optymalnych dawek azotu zwiększa ryzyko wylegania łanu i strat składnika do środowiska, a maksymalna dawka azotu na hektar jest regulowana krajowymi przepisami. Każdą rekomendację dotyczącą nawożenia warto opierać na analizie stanowiska, kondycji roślin i celu produkcyjnego — bo szacowanie „na oko” to najczęstszy błąd, który kosztuje realny plon.

Ile saletry amonowej na hektar łąki i pszenżyta stosuje się w praktyce?
Dawki saletry amonowej na łąkach i pszenżycie są zazwyczaj niższe niż pod pszenicę ozimą i zależą głównie od intensywności użytkowania oraz liczby pokosów w sezonie. Na intensywnych łąkach przeznaczonych na pasze nawożenie dzieli się na kilka mniejszych aplikacji (30–50 kg N/ha) po każdym pokosie, aby ograniczyć straty składnika, pobudować regenerację porostów i zminimalizować ryzyko zakwaszenia podłoża. Łącznie na dobrze zagospodarowanych łąkach wydatkuje się zazwyczaj 80–150 kg N/ha w sezonie wegetacyjnym.
Pszenżyto, będące hybrydą żyta i pszenicy, wykazuje zapotrzebowanie na azot pośrednie między obiema rodzicielskimi formami — zazwyczaj 120–180 kg N/ha w całym sezonie. Pierwsza wiosenna dawka powinna stanowić 40–50% całości (50–90 kg N/ha), a kolejne aplikacje przypada na fazę strzelania w źdźbło i kłoszenia. Pszenżyto jest bardziej tolerancyjne na niedobory azotu niż pszenica i lepiej rośnie na glebach lżejszych i kwaśnych, gdzie saletrzak (27% N) okazuje się bezpieczniejszym wyborem niż saletra amonowa.
Sprawdź też inne artykuły z tej serii:
Jak saletra amonowa działa w glebie i kiedy widać jej efekty?
Saletra amonowa działa w glebie dwuetapowo, zapewniając zarówno natychmiastowy dostęp do azotu w formie azotanowej, jak i przedłużone uwalnianie z formy amonowej — pierwsze efekty zazielenienia łanu pszenicy są widoczne już po 3–7 dniach od zastosowania nawozu.
Ten dwuetapowy mechanizm sprawia, że saletra amonowa to jeden z najszybciej działających nawozów azotowych dostępnych na rynku. Dla pszenicy ozimej, która wiosną gwałtownie rusza z wegetacją, ta cecha ma decydujące znaczenie — rośliny dostają azot dokładnie wtedy, gdy najbardziej go potrzebują do intensywnego krzewienia.
- Forma azotanowa (NO₃⁻): rozpuszcza się szybko i wędruje bezpośrednio do strefy korzeniowej, stymulując natychmiastowy wzrost.
- Forma amonowa (NH₄⁺): wiąże się przejściowo z kompleksem sorpcyjnym gleby, jest stopniowo uwalniana w procesie nitryfikacji i dostarcza azot przez kolejne tygodnie.
Pełny efekt wiosennego zasilenia uwidacznia się zazwyczaj po 10–14 dniach od aplikacji. W tym czasie łan wyraźnie gęstnieje, a intensywne zazielenienie świadczy o prawidłowym pobraniu azotu. Optymalne działanie saletry w glebie trwa od 2 do 6 tygodni, zależnie od temperatury i wilgotności podłoża.
Szybkość działania saletry amonowej jest ściśle powiązana z warunkami środowiskowymi. Im wyższa temperatura gleby i jej wilgotność, tym sprawniej przebiega zarówno rozpuszczanie formy azotanowej, jak i nitryfikacja formy amonowej. W chłodne, suche wiosny efekty mogą pojawić się nieco później niż w warunkach optymalnych.
Samo pytanie o to, ile saletry na hektar pszenicy zastosować, to dopiero połowa odpowiedzi — równie istotny jest moment aplikacji. Specjaliści każdą rekomendację dotyczącą dawek azotu opierają na analizie kondycji roślin, przebiegu pogody i zasobności stanowiska. Takie podejście pozwala uniknąć strat składnika, który przy zbyt wczesnej lub zbyt późnej aplikacji może po prostu wymyć się z profilu glebowego, zanim rośliny zdążą go pobrać.
Dlaczego saletra amonowa nie działa — główne przyczyny i rozwiązania
Saletra amonowa może nie działać prawidłowo z kilku przyczyn, najczęściej jednak za błędy odpowiada aplikacja w niesprzyjających warunkach pogodowych. Jeśli zastosowałeś nawóz przed opadami deszczu, które zaczęły się dopiero po kilku dniach, forma azotanowa mogła nie rozpuścić się w glebie i częściowo stracić się za sprawą spływu powierzchniowego. Równie często problemem jest niska temperatura gleby — poniżej 5–8°C procesy rozpuszczania i nitryfikacji praktycznie się zatrzymują, dlatego saletra amonowa aplikowana zbyt wcześnie wczesną wiosną działa wolniej niż oczekiwane 3–7 dni.
Drugą przyczną braku widocznych efektów może być niewystarczająca wilgotność gleby lub pH poniżej 6,0. Na glebach bardzo kwaśnych forma amonowa jest niechętnie uwalniania, a sama niedostępność azotu w glebie suchej całkowicie blokuje procesy mikrobiologiczne odpowiadające za nitryfikację. Jeśli podejrzewasz, że saletra nie działa, warto sprawdzić warunki atmosferyczne z ostatniego tygodnia — jeśli był to okres suchej, chłodnej pogody, czekaj na wzrost temperatury i wilgotności podłoża, zanim zastosujesz drugą dawkę nawozu. Zawsze warto terminować aplikacje na podstawie prognozy pogody, aby maksymalizować efektywność nawożenia.

Saletra amonowa czy saletrzak – który nawóz wybrać dla pszenicy ozimej?
Wybór między saletrą amonową a saletrzakiem dla pszenicy ozimej zależy przede wszystkim od odczynu pH gleby – saletra amonowa (32–34% N) działa szybciej i silniej stymuluje krzewienie, ale może zakwaszać podłoże, podczas gdy saletrzak (27% N) zawiera węglan wapnia i jest bezpieczniejszy na glebach kwaśnych.
Saletra amonowa (32–34% N) działa szybciej i mocniej stymuluje krzewienie pszenicy wiosną – to jej największa przewaga na dobrze uregulowanych glebach. Zawiera zarówno formę azotanową (dostępną niemal natychmiast po rozpuszczeniu), jak i amonową (uwalnianą wolniej). Wadą jest potencjalne zakwaszanie gleby przy regularnym stosowaniu.
Saletrzak zawiera ok. 27% N, a więc wyraźnie mniej. Zasadnicza różnica to obecność węglanu wapnia lub magnezu, który neutralizuje odczyn gleby. Na stanowiskach kwaśnych i lekko kwaśnych saletrzak jest bezpieczniejszym wyborem – nie pogłębia problemu zakwaszenia i ogranicza ryzyko strat azotu.
Jeśli zaplanowujesz budżet nawozowy i decydujesz, ile saletry na hektar pszenicy ozimej zarezerwować w kalkulacji, pamiętaj – niższa zawartość azotu w saletrzaku oznacza potrzebę wysiewu większej ilości nawozu, by dostarczyć tę samą dawkę w kg N/ha. Przy maksymalnych dawkach azotu na poziomie 120–200 kg N/ha różnica w tonażu robi się zauważalna.
W praktyce wielu rolników łączy oba rozwiązania: pierwszą dawkę saletry amonowej stosuje przy ruszeniu wegetacji dla szybkiego startu, a kolejne uzupełnia saletrzakiem – szczególnie na stanowiskach z niższym pH. Każdą taką rekomendację opiera się na analizie konkretnego stanowiska, kondycji roślin i celu produkcyjnego. Badanie gleby (od kilkudziesięciu do kilkuset złotych) precyzyjnie wskaże, który nawóz sprawdzi się lepiej w Twoim przypadku.
| Cecha | Saletra amonowa | Saletrzak |
|---|---|---|
| Zawartość azotu | 32–34% N | ok. 27% N |
| Szybkość działania | Szybka (efekt po 3–7 dniach) | Zrównoważona, stabilniejsza |
| Wpływ na pH gleby | Może zakwaszać | Neutralny lub lekko odkwaszający |
| Zalecane gleby | Uregulowane pH | Kwaśne i lekko kwaśne |
| Ryzyko strat azotu | Wyższe w trudnych warunkach | Niższe dzięki stabilniejszej formie |
| Typowe zastosowanie | I dawka – start wegetacji | II i III dawka – stabilne dokarmianie |
Krótko mówiąc: saletra amonowa to wybór, gdy priorytetem jest szybkie i intensywne krzewienie na glebach o właściwym odczynie. Saletrzak sprawdzi się wszędzie tam, gdzie pH gleby budzi wątpliwości, lub gdy zależy Ci na spokojniejszym, rozłożonym w czasie dokarmianiu pszenicy ozimej.
Kiedy i w jakich dawkach stosować saletrę w nawożeniu pszenicy ozimej?
Saletrę amonową w nawożeniu pszenicy ozimej stosuje się zazwyczaj w 2–3 dawkach w fazie krzewienia, strzelania w źdźbło i kłoszenia, gdzie całkowita ilość saletry amonowej (34% N) wynosi 150–250 kg/ha, a pierwsza wiosenna dawka powinna stanowić 40–50% całkowitego zapotrzebowania na azot.
Pierwsza dawka — start wegetacji wiosennej
Pierwszą dawkę stosuje się przy ruszeniu wegetacji, w fazie krzewienia (BBCH 20–29). Rośliny regenerują się po zimie i intensywnie rozkrzewiają — to moment, którego nie wolno przegapić. Na ten etap przeznacza się 40–50% całkowitej dawki azotu, co przekłada się na ok. 80–120 kg N/ha.
Jaki nawóz pod pszenicę ozimą na wiosnę wybrać w tej fazie? Saletra amonowa (32–34% N) sprawdza się doskonale na glebach o uregulowanym pH — działa szybko, a forma azotanowa jest dostępna dla korzeni niemal natychmiast po rozpuszczeniu nawozu.
Druga dawka — budowanie plonu
Druga dawka przypada na fazę strzelania w źdźbło (BBCH 30–32). Wspiera liczbę ziaren w kłosie i rozwój aparatu asymilacyjnego. Na ten etap przeznacza się 30–40% dawki azotu, czyli zwykle 70–100 kg N/ha.
Podział na dwie pierwsze dawki decyduje w istotnym stopniu o wysokości plonu — błędy w tym okresie trudno nadrobić późniejszym nawożeniem.
Trzecia dawka — jakość ziarna (opcjonalnie)
Trzecia dawka, tzw. jakościowa, stosowana w fazie liścia flagowego lub kłoszenia (BBCH 37–51), obejmuje 10–20% całkowitego zapotrzebowania, co wynosi ok. 20–50 kg N/ha. Poprawia zawartość białka w ziarnie — ważne zwłaszcza przy produkcji pszenicy konsumpcyjnej.
Jak obliczyć ile saletry na hektar pszenicy?
Wzór na obliczenie dawki nawozu jest prosty: wymaganą dawkę N (kg/ha) dzielisz przez 34, a następnie mnożysz przez 100. Pszenica potrzebuje 25–30 kg N na każdą tonę planowanego plonu ziarna. Dla plonu 8–10 t/ha całkowite zapotrzebowanie na azot sięga 200–270 kg N/ha, skorygowane o zasobność gleby. W praktyce gabinetowej zalecana bywa jeszcze dokładniejsza analiza bilansu azotowego, szczególnie przy dążeniu do wyższych plonów, co zazwyczaj wiąże się z wyższymi nakładami nawozowymi.
Precyzyjne dawkowanie azotu można ustalić za pomocą kalkulatorów dostępnych w systemach doradczych lub narzędzi opracowanych przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG), które uwzględniają zasobność gleby i warunki lokalne. Kalkulator nawozowy to pomocne narzędzie, jednak nie zastąpi analizy gleby. Badanie zasobności gleby (Nmin) warto wykonywać co 2–4 lata — koszt takiego badania wynosi kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Każdą rekomendację nawozową warto opierać na analizie stanowiska, kondycji łanu i celu produkcyjnego gospodarstwa, co pozwala precyzyjnie ustalić, ile saletry amonowej na hektar rzeczywiście potrzeba — bez przepłacania i bez niedoborów.
Ograniczenia prawne — maksymalne dawki azotu i regulacje ochrony wód
Maksymalna dawka czystego azotu z nawozów naturalnych wynosi 170 kg N/ha w gospodarstwie zgodnie z przepisami ochrony zasobów wodnych, które mają na celu zmniejszenie ryzyka zanieczyszczenia wód gruntowych i powierzchniowych azotanami.
Limit ten dotyczy przede wszystkim nawozów organicznych (gnojowica, obornik), ale warto mieć go na uwadze planując całą strategię nawożenia pszenicy. W praktyce przy stosowaniu nawozów mineralnych, takich jak saletra amonowa czy saletrzak, limity są zazwyczaj wyższe, jednak zawsze warto sprawdzić obowiązujące przepisy w swoim województwie. Przekroczenie maksymalnych dawek azotu wiąże się nie tylko z karami finansowymi, ale także z ryzykiem wylegania łanu i strat składnika do środowiska.
Jakie są alternatywy dla saletry amonowej w nawożeniu pszenicy?
Alternatywy dla saletry amonowej w nawożeniu pszenicy ozimej to mocznik, roztwór saletrzano-mocznikowy (RSM) oraz nawozy wieloskładnikowe – każdy z tych nawozów różni się tempem działania, wymaganiami aplikacyjnymi i wpływem na zasobność gleby.
Mocznik zawiera azot w formie amidowej, która musi najpierw ulec przemianom w glebie, zanim rośliny będą mogły go pobrać. Proces ten wymaga odpowiedniej wilgotności i temperatury podłoża. W praktyce oznacza to wolniejszy start nawożenia w porównaniu z saletrą amonową (32–34% N), ale i dłuższe, równomierne uwalnianie azotu. Na glebach suchych lub przy niskich temperaturach wczesną wiosną efektywność mocznika wyraźnie spada.
RSM, czyli roztwór saletrzano-mocznikowy, łączy zalety obu form. Zawiera azot azotanowy, amonowy i amidowy jednocześnie, co przekłada się na szybkie oraz przedłużone zasilenie roślin. Ciekłą formę nawozu łatwo aplikować równomiernie na całej powierzchni pola, co redukuje ryzyko miejscowego przenawożenia. To dobra odpowiedź na pytanie, jaki nawóz pod pszenicę ozimą na wiosnę sprawdzi się na dużych areałach z dostępem do opryskiwacza.
Nawozy wieloskładnikowe zawierające azot, fosfor, potas i mikroelementy dostarczają kompleksowego odżywienia roślin. Stosuje się je zazwyczaj przedsiewnie lub wczesnowiosennie jako uzupełnienie bilansu składników pokarmowych. Orientacyjne dawki ustawia się indywidualnie na podstawie zasobności gleby – badanie kosztuje kilkudziesięciu do kilkuset złotych i daje konkretne dane do kalkulacji.
Poniżej zestawienie głównych alternatyw dla saletry amonowej w uprawie pszenicy:
- Mocznik – azot w formie amidowej, wolniejsze działanie, wymaga wilgoci i ciepła w glebie.
- RSM (roztwór saletrzano-mocznikowy) – trzy formy azotu w jednym nawozie, łatwa i równomierna aplikacja cieczą.
- Saletrzak – zawiera ok. 27% N oraz węglan wapnia lub magnezu, bezpieczniejszy na glebach kwaśnych.
- Nawozy wieloskładnikowe – kompleksowe odżywienie roślin, idealne jako uzupełnienie dawek azotowych.
Każdą rekomendację dotyczącą nawożenia warto opierać na analizie stanowiska i kondycji roślin – dzięki temu ile nawozu na hektar zastosujesz, zawsze wynika z realnych potrzeb łanu, a nie z szacowania „na oko”.
Podsumowanie
Optymalna ilość saletry amonowej pod pszenicę ozimą wynosi 150–250 kg nawozu na hektar (przy zawartości 34% N), co odpowiada całkowitej dawce azotu na poziomie 120–200 kg N/ha – podzielonej najlepiej na dwie lub trzy części stosowane w fazach: ruszenia wegetacji, strzelania w źdźbło i kłoszenia.
Dawkę najlepiej podzielić na dwie lub trzy części: pierwszą stosuj przy ruszeniu wegetacji, drugą w fazie strzelania w źdźbło, a ewentualną trzecią dawkę jakościową – przed kłoszeniem.
FAQ — ile saletry na hektar pszenicy
Ile saletry na hektar pszenicy ozimej potrzeba wiosną?
Optymalna ilość saletry amonowej (34% N) pod pszenicę ozimą wynosi zazwyczaj 150–250 kg nawozu na hektar, rozłożona na 2–3 dawki azotu w ciągu sezonu. Pierwsza wiosenna dawka powinna stanowić ok. 40–50% całkowitego zapotrzebowania, co odpowiada mniej więcej 80–120 kg N/ha. Dokładną ilość saletry na hektar pszenicy koryguje się na podstawie zasobności gleby, przedplonu i kondycji łanu.
Jaki nawóz pod pszenicę ozimą na wiosnę sprawdza się najlepiej?
Na glebach o uregulowanym pH wiosną najlepiej sprawdza się saletra amonowa (32–34% N), która działa szybko i skutecznie pobudza krzewienie oziminy. Na glebach kwaśnych bezpieczniejszym wyborem jest saletrzak (ok. 27% N), który nie zakwasza podłoża i zapewnia stabilniejsze odżywianie roślin. Decyzję zawsze warto oprzeć na analizie stanowiska i celu produkcyjnego — uwzględniając kondycję roślin i przebieg pogody.
Ile nawozu na hektar pszenicy potrzeba, by uzyskać wysoki plon?
Przy plonie 8–10 t/ha pszenica pobiera ok. 25–30 kg azotu na każdą tonę ziarna, co daje całkowite zapotrzebowanie rzędu 200–270 kg N/ha (po uwzględnieniu azotu mineralnego w glebie). Całkowita dawka azotu jest dzielona na etapy: od ruszenia wegetacji przez strzelanie w źdźbło aż po dawkę jakościową przed kłoszeniem (10–20% całości). Badanie gleby, które można wykonać za kilkudziesięciu do kilkuset złotych, pozwala precyzyjnie dobrać ile saletry na hektar pszenicy faktycznie potrzebujesz.
Ile saletry na hektar łąki stosuje się w praktyce?
Na łąkach dawki saletry amonowej są niższe niż pod pszenicę ozimą i zależą głównie od intensywności użytkowania oraz liczby pokosów w sezonie. Nawożenie łąk azotem dzieli się zazwyczaj na kilka mniejszych aplikacji po każdym pokosie, by ograniczyć straty składnika i ryzyko zakwaszenia gleby. Przy wyborze między saletrą a saletrzakiem na łąkach warto uwzględnić odczyn gleby — na stanowiskach kwaśnych saletrzak jest bezpieczniejszym rozwiązaniem.
Jakie są maksymalne dawki azotu dozwolone prawem?
Zgodnie z przepisami ochrony zasobów wodnych, maksymalna dawka czystego azotu z nawozów naturalnych nie może przekraczać 170 kg N/ha w gospodarstwie. Przepis ten chroni zasoby wodne i zmniejsza ryzyko zanieczyszczenia wód gruntowych azotanami. Przy stosowaniu nawozów mineralnych limity mogą być wyższe, jednak zawsze warto sprawdzić obowiązujące przepisy w swoim województwie.
Weryfikacja i redakcja
Za weryfikację i redakcję artykułu odpowiadają:
Michał Nowicki
Specjalista do spraw uprawy roślin. Absolwent kierunku Rolnictwo na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu.
Anna Wójcik
Specjalistka do spraw szkoleń rolniczych. Absolwentka kierunku Rolnictwo na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie.





Opublikuj komentarz